16 sierpnia 2013
Przegląd linków CC #97

1. Indie uruchomiły narodowe repozytorium Otwartych Zasobów Edukacyjnych. Zasoby podzielone są na kolekcje zgodnie z systemem nauczania w Indiach lub na kolekcje wg. rodzajów mediów (dźwięk, wideo, interaktywne, grafiki i dokumenty). Wszystkie zasoby w repozytorium jak i te które będą do niego dodawane (np. przez nauczycieli) są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach. Więcej w informacji Ministerstwa Rozwoju Społecznego.

iloveebook

2. Mimo ogromnych chęci polskich wydawców do używania Korei Południowej jako przykładu porażki publicznych e-podręczników ponieważ zrezygnowali z e-podręczników w formie PDF-ów, kraj ten uważa że nadal warto inwestować w cyfrowe zasoby i naprawia swoje błędy. Pilotaż w 150 szkołach będzie umożliwiał uczniom pobranie podręczników na różne urządzenia, a same podręczniki mają być interaktywne, zawierać dodatkowe słowniki, materiały wideo i quizy.

3. Przy okazji konkursu Open Contest Program Getty Museum (założone przez amerykańskiego milionera i przedsiębiorcę) udostępniło do domeny publicznej prawie 4700 zdjęć ze swojej kolekcji. Kolekcja o nazwie Open Content zawiera zdigitalizowane prace, które są już w domenie publicznej jak i takie do których prawa posiada instytucji, ale które udostępnia do dowolnego ponownego wykorzystania i kopiowania. http://openglam.org/2013/08/13/getty-releases-4600-images-into-the-public-domain/

4. W oczekiwaniu na start Wirtualnych Muzeów Małopolski polecamy wpis o tym projekcie na techno@museo Zuzanny Stańskiej.

5. Leigh-Anne Perryman dostarcza za pomocą swojego bloga świetne komentarze badawcze o Otwartych Zasobach Edukacyjnych w szerszym kontekście ich możliwego wpływu na poprawę całego systemu edukacyjnego. Tym razem o tym jak OZE faktycznie wpływają na wyrównywanie szans w dostępie do edukacji.

6. Na blogu Chrisa Lalonde przeczytamy o tym dlaczego studenci ponoć nadal preferują drukowane książki nad e-bookami a raczej o tym, dlaczego mimo zapotrzebowania nadal rynek elektronicznych publikacji naukowych nie oferuje rozwiązań tak elastycznych jak w druku bo nie jest to aż tak opłacalne dla wydawców.

 

Zobacz też