Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło konkurs na stworzenie platformy dla sieciowych zasobów wiedzy, edukacji i otwartego społeczeństwa wiedzy” – projekt będzie realizowany w ramach programu badawczego „Interdyscyplinarny system interaktywnej informacji naukowej i naukowo technicznej”.
Jednym z zadań jest:
„Analiza modeli prawnych zapewniających możliwie szerokie wykorzystanie zasobów, przy poszanowaniu praw autorskich ich posiadaczy, zarówno dla materiałów archiwalnych jak i bieżących, w szczególności poprzez uwzględnienie szeroko rozpowszechnionych nowych modeli typu Creative Commons i ich pochodnych”.
Projekt NCBiR jest pierwszym tak dużym projektem konkursowym z zakresu cyfrowej komunikacji naukowej, który wśród wymagań projektu zawiera wymóg uwzględnienia licencji Creative Commons i wolnych modeli licencjonowania treści.
Zobacz też
Wolne podręczniki w Kalifornii
Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger ogłosił inicjatywę, która otwiera drogę dla wolnych i cyfrowych podręczników w tym stanie. Kryzys okazał się być w tym wypadku pozytywną motywacją do przyspieszenia procesu, który był już w toku od 2002 roku. W ciągu ostatnich kilku lat starano się uruchomić program przeznaczony do oceny i certyfikacji podręczników poprzez internet. Teraz ten system ma zostać połączony z publikacją podręczników na otwartych zasadach oraz udostępnianiu ich w sieci szkołom i uczniom. Podręczniki zgłoszone i zatwierdzone w pierwszym etapie zgłoszeń w większości licencjonowane są za pomocą licencji Creative Commons.
Sama ocena zgodności podręczników z standardami jest w USA ogromnym problemem, przykładowo w Kalifornii sama algebra posiada 31 normatywnych programów nauczania. Na razie jednak, certyfikacja cyfrowych tekstów ma się koncentrować na przedmiotach ścisłych: geometrii i algebry, fizyki, chemii, biologii i nauki o ziemi. Schwarzenegger przyznał, że zmiana programu mogłaby przynieść oszczędności o skali 2 milionów dolarów rocznie. W ogłoszeniu decyzji, gubernator Schwarzenegger podkreślił również jego wartość pedagogiczną. Akceptacja i druk podręczników to prawie sześcioletni cykl, co oznacza, że wiele ostatnich wydarzeń historycznych i naukowych pozostaje poza programem nauczania – problem ten w mniejszym stopniu dotyczy podręczników cyfrowych.
Wydawcy już mogą przedstawiać swoje prace do zatwierdzenia przez California Learning Resource Network, która zajmie się procesem oceny oraz udostępniania podręczników. Działające od 10 lat CLRN po raz pierwszy zacznie działać na otwartych zasadach – nowością jest przejście na materiały dostępne na wolnych licencjach, zakładając brak zmian w jakości podręczników. CLRN pracuje już z 10 wydawcami, a kolejni są w trakcie procesu oceny ich materiałów. Jednymi z ważniejszych „dostawców” podręczników są Textbook Revolution (gromadząca wolne podręczniki na różnych licencjach, choć w większości na CC) oraz serwis Curriki. Prowadzone są również rozmowy z jednym z największych wydawców podręczników w USA, Pearson Education, który przekaże swoje materiały z płatnych publikacji do darmowego użytku.
Szkoły będzie nadal będą mieć wybór, czy chcą korzystać z podręczników dostępnych na rynku czy darmowych i certyfikowanych przez CLRN. Program nie rozwiązuje również problemu sposobu wykorzystywania podręczników, ich ewentualnego druku przez szkoły lub wykorzystywania czytników e-booków – jest jednak istotnym znakiem, że zarówno wydawcy i władze powoli przekonują się do konieczności uwalniania podręczników.
Żródło: arstechnica.com.
W Polsce projekt tworzenia wolnych podręczników prowadzi Fundacja Nowoczesna Polska.
Zobacz też
Konkurs na scenariusze lekcji o nowych mediach
Fundacja Nowe Media organizuje konkurs dla nauczycieli na stworzenie scenariusza lekcji dotyczącego nowych mediów, w trzech kategoriach:
- Współczesne problemy prawa autorskiego. Czy prawo radzi sobie z rozwojem technologii i społeczeństwa sieciowego?
- Gry (komputerowe, choć nie tylko). Czy mogą być nowym atrakcyjnym środowiskiem dla edukacji?
- Dziennikarstwo internetowe. Jak zrozumieć media poprzez ich tworzenie? Jak zmieniły się media i sposób ich tworzenia?
Scenariusze lekcji, wraz z nagraniami wideo pokazowych lekcji przeprowadzonych na podstawie scenariusza, zostaną przez Fundację udostępnione na licencjach Creative Commons.
Cieszymy się, że ten nowatorski konkurs stosuje nasze licencje, aby uczynić z powstałych w jego ramach materiałów powszechnie dostępne zasoby edukacyjne.
Więcej informacji na stronie fundacji Nowe Media.
Zobacz też
Ridley Scott szykuje miniserial sci-fi na wolnych licencjach
Scott, reżyser między innymi kultowego filmu science fiction Blade Runner (Łowca androidów), ogłosił rozpoczęcie prac nad nowym projektem pt. Purefold. Serial ma luźno nawiązywać do hitu z 1982 roku z Harrisonem Fordem w roli głównej i powstawać przy współudziale widzów.
Miniserial (złożony z 5-10 minutowych, powiązanych ze sobą krótkich filmów) będzie udostępniony na licencji Creative Commons BY-SA (Uznanie autorstwa – na tych samych warunkach). Tym samym będzie to pierwsze dzieło hollywoodzkiego reżysera, i pierwsza produkcja filmowa tej klasy, stworzona na wolnych licencjach. Purefold ma docelowo ukazywać się w sieci, a później być może w telewizji.
Pracę nad serialem będzie wraz ze Scottem realizować niezależne studio studiu Ag8. Zespół Ag8 wyprodukował wcześniej brytyjski sieciowy sitcom Where are the Joneses, który powstawał w modelu otwartym (widzowie zgłaszali pomysły scen, gagów i całych postaci występujących w serialu) i również był dostępny na wolnej licencji. Na podobny eksperyment zdecydowano się w wypadku Purefold, nad którym dyskusje obywać się będą za pomocą strony-agregatora społecznościowego FriendFeed.
Serial ma być oparty tylko o niektóre motywy z filmu, ponieważ twórcy nie posiadają praw do opowiadania Dicka. Reżyser i producenci z Ag8 liczą jednak na twórczy wkład widzów w ten, być może przełomowy eksperyment. Więcej o nowej produkcji Ridleya Scotta można przeczytać na stronach New York Timesaa.
Zobacz też
Filmaster – otwarty serwis o kinie
Na razie w wersji beta, ale dostępny już dla chętnych testerów, ruszył serwis społecznościowy dla kinomanów Filmaster.
Stronę, dostępną w języku angielskim i polskim, stworzyli twórcy Osnews.pl oraz jakilinux.org i LinuxNews.pl – którzy również w wypadku tego filmowego projektu postawili na otwarty model seriwsu. „Wierzymy w otwartość kodu i zasobów”, możemy przeczytać na stronie opisującej projekt i autorów. Zgodnie z deklaracją, kod całego serwisu jest otwarty (dostępny na licencji Affero General Public License, version 3 license (AGPLv3)), natomiast wszelkie treści zarówno dostępne już na Filmasterze w momencie startu jak i dodawane przez społeczność są licencjonowane na Creative Commons Uznanie Autorstwa (CC-BY 3.0).